No dobra. Zgodnie z obietnicą wypowiem się i ja, chociaż to nie będzie proste.
Zatem po pierwsze gratulacje, że Ci się chciało, a także za to, że wyszło Ci tego aż 5 stron. To sporo jak na Twój wiek i nowicjusza w dodatku. Na tym etapie mój najdłuższy tekst miał 6 stron zeszytowych, czyli jakieś 1,5 druku.
Jednak wielka szkoda, że nie wsadziłeś tego do Worda... Jak ja to zrobiłem, to mi wszystko pokryło się czerwienią. Źle postawione spacje (albo ich brak), błędy ortograficzne i literówki :) Każdemu się zdarzają (mi literówki szczególnie), ale od tego wynaleziono takie programy, by wychwytywały większość błędów.
Przecinki stawia się po wyrazie, bez spacji:
WYRAZ, WYRAZ
a nie
WYRAZ , WYRAZ
Podobnych problemów jest bardzo dużo. Jednak spoko, styl i warsztat pisarski szkoli i kształci się latami... lecz używaj Worda :)
Sama fabuła jest niezła. Komandosi lądują na wyspie, mają problemy, bitwę i trafiają do niewoli. Dobry materiał na film. Troszkę mało konsekwencji tutaj się wkradało, np. DaRoO miał być nieobliczalny, ale w tekście okazał się grzeczny.
Paliwo w helikopterze nie powinno się zbyt szybko skończyć, skoro mieli misję do wykonania. Jeśli wzięli go za mało, to byłyby to niezłe ciapy :P
radiooperator jest od tego, aby namierzać bazę wroga, to nie jest magiczna umiejętność.
Mówiąc te słowa snajper ładował swoją " Izabele".
FUCK YEAH! :P Rozbawił mnie ten podtekst.
-Nie podglądaj ! Załatwiam swoje potrzeby fizjologiczne............................ raczej by padło: SRAM k***a
Biorę pod uwagę Twój wiek i fakt, że to Twój pierwszy tekst :) Jest więcej błędów, ale to nieistotne, po prostu pisz dalej, a same się rozwiążą. Oczywiście trzeba też sporo czytać.
PS: szkoda ze pinta taka trochę za szybka, Myślałem, że sami wykończą wroga.