Felieton: Prawo, które zabija niewinnych.
: 2013-10-03, 08:22
Prawo, które zabija niewinnych. Moja wizja świata.
Prawie każdego dnia spotykam na ulicy wiele przejawów zdegenorowanego społeczeństwa. Bieda, przemoc czy choćby zniszczenie życia alkoholizmem i innymi nałogami. I nie jest to koniec rzeczy, które mnie irytuje. Państwo jedynie udaje, że pomaga w takich sytuacjach. Prawda jest taka, że problemy innych ich nie interesują. Chcą dbać o siebie i ludzi, którzy sponsorowali ich kampanię wyborczą. Reszta jest postrzegana za motłoch i mrówki, które mają służyć wielce zaplanowanej królowej.
Elita kraju i przestępcy są grupami, którym żyje się w naszym kraju jak w raju. Może wielu z Was zszokuję, ale jedni i drudzy wiele się od siebie nie różnią. Wykorzystują klasę średnią i biedotę dla pomnażania swego konta w banku. Prawo natomiast jest tak łagodne, że jakiś idiota spróbuje Nas zabić w biały dzień na ulicy, nawet jeśli mu się nie uda to wyjdzie z więzienia za mniej niż 3 lata i zrobi wszystko, by skończyć to co zaczął.
I tu stawiam sobie pytanie. Co miał w głowie idiota ustanawiający prawo? Usiłowanie pozbawienia życia, a morderstwo... zamiar ten sam, a jednak usiłowanie jest uznawane za łagodniejszy sposób zniszczenia czyjegoś życia.
I kto na tym traci? Raczej nie ów morderca, gdyż i tak już jego umysł i życie jest przegrane i bezsensowne. Gdyby miał jeszcze choć trochę szarych komórek to zrozumiałby, że nie ma sensu żyć i to siebie powinien zabić.
Ofiara musi dzień w dzień obawiać się o swe życie, a jedyną instytucją, która może Ci pomóc jest... rodzina.
Policja i sądownictwo jest zbyt zajęte sprawami typu:
Póki nie uznamy złodzieji, morderców, lapówkarzy, psychopatów i innych podobnych grup za zagrożenie takie samo jak terroryzm dopóty będziemy musieli żyć w ciągłym zakłamaniu
i zagrożeniu.
Najgorszą rzeczą jest to, że rządzą Nami ludzie pozbawieni wiedzy i własnego zdania. Przywiązanie do partii i pieniędzy powoduje, że zapominają o moralności i dbaniu o własne dobre imię.
Zwykły człowiek jednak nie jest w stanie nic z tym zrobić. Jesteśmy pionkami w partii elit, która prowadzi do ustanowienia Novus Ordo Mundi.
Wszystkie sytuacje w kraju i na świecie pokazują, że populacja musi zostać zmniejszona i omamiona pustymi obietnicami.
Konflikty zbrojne, kryzys gospodarczy, rosnąca różnica między elitami, a klasą średnią i niższą.
Organizacje światowe ukrywają swe działania. Pewnego dnia połączą się i zawładną władzą nad gospodarką, wojskiem i innymi aspektami życia ludzkiego.
Możemy się śmiać z przepowiedni o końcu świata i Apokalipsie. Są to jednak wróżenia z fusów nie oparte żadnymi dowodami.
Owe przepowiednie są częścią wszystkich wierzeń świata, a wiara ma w moim odczuciu jedynie trzymać w szachu całą społeczność zapismi moralnymi i straszliwymi karami za ich nie przestrzeganie.
New World Order niektórzy mogą uznawać za teorię spiskową, jednak można ją poprzeć dowodami z życia.
Zmiana prawa czy Konstytucji, więc nie ma sensu, gdyż ma na celu zniszczenie ludzkiej woli, chęci życia i walki o swoje interesy. Zwykle kartki papieru decydują o tym jak będzie wyglądało nasze życie i śmierć.
by Piotr "Lurtz"
Prawie każdego dnia spotykam na ulicy wiele przejawów zdegenorowanego społeczeństwa. Bieda, przemoc czy choćby zniszczenie życia alkoholizmem i innymi nałogami. I nie jest to koniec rzeczy, które mnie irytuje. Państwo jedynie udaje, że pomaga w takich sytuacjach. Prawda jest taka, że problemy innych ich nie interesują. Chcą dbać o siebie i ludzi, którzy sponsorowali ich kampanię wyborczą. Reszta jest postrzegana za motłoch i mrówki, które mają służyć wielce zaplanowanej królowej.
Elita kraju i przestępcy są grupami, którym żyje się w naszym kraju jak w raju. Może wielu z Was zszokuję, ale jedni i drudzy wiele się od siebie nie różnią. Wykorzystują klasę średnią i biedotę dla pomnażania swego konta w banku. Prawo natomiast jest tak łagodne, że jakiś idiota spróbuje Nas zabić w biały dzień na ulicy, nawet jeśli mu się nie uda to wyjdzie z więzienia za mniej niż 3 lata i zrobi wszystko, by skończyć to co zaczął.
I tu stawiam sobie pytanie. Co miał w głowie idiota ustanawiający prawo? Usiłowanie pozbawienia życia, a morderstwo... zamiar ten sam, a jednak usiłowanie jest uznawane za łagodniejszy sposób zniszczenia czyjegoś życia.
I kto na tym traci? Raczej nie ów morderca, gdyż i tak już jego umysł i życie jest przegrane i bezsensowne. Gdyby miał jeszcze choć trochę szarych komórek to zrozumiałby, że nie ma sensu żyć i to siebie powinien zabić.
Ofiara musi dzień w dzień obawiać się o swe życie, a jedyną instytucją, która może Ci pomóc jest... rodzina.
Policja i sądownictwo jest zbyt zajęte sprawami typu:
Póki nie uznamy złodzieji, morderców, lapówkarzy, psychopatów i innych podobnych grup za zagrożenie takie samo jak terroryzm dopóty będziemy musieli żyć w ciągłym zakłamaniu
i zagrożeniu.
Najgorszą rzeczą jest to, że rządzą Nami ludzie pozbawieni wiedzy i własnego zdania. Przywiązanie do partii i pieniędzy powoduje, że zapominają o moralności i dbaniu o własne dobre imię.
Zwykły człowiek jednak nie jest w stanie nic z tym zrobić. Jesteśmy pionkami w partii elit, która prowadzi do ustanowienia Novus Ordo Mundi.
Wszystkie sytuacje w kraju i na świecie pokazują, że populacja musi zostać zmniejszona i omamiona pustymi obietnicami.
Konflikty zbrojne, kryzys gospodarczy, rosnąca różnica między elitami, a klasą średnią i niższą.
Organizacje światowe ukrywają swe działania. Pewnego dnia połączą się i zawładną władzą nad gospodarką, wojskiem i innymi aspektami życia ludzkiego.
Możemy się śmiać z przepowiedni o końcu świata i Apokalipsie. Są to jednak wróżenia z fusów nie oparte żadnymi dowodami.
Owe przepowiednie są częścią wszystkich wierzeń świata, a wiara ma w moim odczuciu jedynie trzymać w szachu całą społeczność zapismi moralnymi i straszliwymi karami za ich nie przestrzeganie.
New World Order niektórzy mogą uznawać za teorię spiskową, jednak można ją poprzeć dowodami z życia.
Zmiana prawa czy Konstytucji, więc nie ma sensu, gdyż ma na celu zniszczenie ludzkiej woli, chęci życia i walki o swoje interesy. Zwykle kartki papieru decydują o tym jak będzie wyglądało nasze życie i śmierć.
by Piotr "Lurtz"