Nazizm w Wolfensteinie (2009)
: 2012-04-08, 00:07
Nazizm w Wolfensteinie (2009)
Wolfenstein aż kipi od nazizmu i nazistów. Mamy tutaj setki swastyk na każdym kroku, nawet wygódki są obwieszone jak na wizytację Hitlera. Aż do obrzydzenia. Jednak moim zdaniem nazizm tutaj jest bardzo karykaturalny i właściwie mało nazistowski...
Otóż zauważmy, że występuje wyłącznie w dwóch postaciach: swastyk tu i ówdzie oraz tekstach. „naziści atakują”... „naziści zajęli szpital”. Zauważcie, że ani razu w grze nie pada słowo „Niemiec” lub „Niemcy”. Naziści w grze nie są Niemcami... są nazistami, czymś w rodzaju osobnego narodu. Mieszkańcy Isenstadt mówią o nich jak o okupantach („przyszli naziści”), a naziści traktują ich jako też inną społeczność („dlaczego mieszkańcy stawiają opór?”). Ponadto traktują ich jak niewolników i tanią siłę roboczą. To pasuje przecież pod stereotyp, że Niemcy w czasie II wojny wszystkich zamykali w obozach i wiadomo co z nimi robili.
Naziści są tutaj przeokrutni, bezlitośni nawet dla siebie. 90% wszelkich odnajdywanych przez nas notatek to są jakieś rozkazy dotyczące pilnowania czegoś i opis kary, jaka będzie za niewykonanie rozkazu. Nie kumam zatem, po co ktoś miałby chcieć zostać nazista, skoro można tam łyknąć kulkę za byle co, a profitów nie ma żadnych. No chyba, że chodzi o dostęp do superbroni, których i tak nikt nie ujrzy.
Myślę, że twórcy nie chcieli porównywać naszych nazistowskich przeciwników do Niemców, bo wtedy spotkaliby się z krytyką niemieckiego społeczeństwa, co obniża sprzedaż.
Podobny problem jest ze swastykami. Zauważcie, że występują one wyłącznie jako tekstury na flagach i sporadycznie gdzie indziej. Czemu? Bo teksturę bardzo łatwo podmienić i swastykę zastąpić np. krzyżem belkowym. Po co? Bo swastyka jest znakiem zakazanym w wielu krajach, więc by tam sprzedawać grę, trzeba ją najpierw nieco ocenzurować. Tak samo kiedy żołnierze salutują, to kiwają głową. Głową kiwa się w wojsku polskim, kiedy nie mamy żadnego nakrycia głowy. W Trzeciej Rzeszy salutowało się przykładając otwartą dłoń do ucho pod katem 45 stopni, zwróconą w stronę osoby, której salutowaliśmy. Słynne hailowanie to pozdrowienie partyjne. Można było go spodziewać się w grze, ale ono również jest zakazane w wielu krajach, więc musieliby wtedy edytować całą animację...
Wolfenstein aż kipi od nazizmu i nazistów. Mamy tutaj setki swastyk na każdym kroku, nawet wygódki są obwieszone jak na wizytację Hitlera. Aż do obrzydzenia. Jednak moim zdaniem nazizm tutaj jest bardzo karykaturalny i właściwie mało nazistowski...
Otóż zauważmy, że występuje wyłącznie w dwóch postaciach: swastyk tu i ówdzie oraz tekstach. „naziści atakują”... „naziści zajęli szpital”. Zauważcie, że ani razu w grze nie pada słowo „Niemiec” lub „Niemcy”. Naziści w grze nie są Niemcami... są nazistami, czymś w rodzaju osobnego narodu. Mieszkańcy Isenstadt mówią o nich jak o okupantach („przyszli naziści”), a naziści traktują ich jako też inną społeczność („dlaczego mieszkańcy stawiają opór?”). Ponadto traktują ich jak niewolników i tanią siłę roboczą. To pasuje przecież pod stereotyp, że Niemcy w czasie II wojny wszystkich zamykali w obozach i wiadomo co z nimi robili.
Naziści są tutaj przeokrutni, bezlitośni nawet dla siebie. 90% wszelkich odnajdywanych przez nas notatek to są jakieś rozkazy dotyczące pilnowania czegoś i opis kary, jaka będzie za niewykonanie rozkazu. Nie kumam zatem, po co ktoś miałby chcieć zostać nazista, skoro można tam łyknąć kulkę za byle co, a profitów nie ma żadnych. No chyba, że chodzi o dostęp do superbroni, których i tak nikt nie ujrzy.
Myślę, że twórcy nie chcieli porównywać naszych nazistowskich przeciwników do Niemców, bo wtedy spotkaliby się z krytyką niemieckiego społeczeństwa, co obniża sprzedaż.
Podobny problem jest ze swastykami. Zauważcie, że występują one wyłącznie jako tekstury na flagach i sporadycznie gdzie indziej. Czemu? Bo teksturę bardzo łatwo podmienić i swastykę zastąpić np. krzyżem belkowym. Po co? Bo swastyka jest znakiem zakazanym w wielu krajach, więc by tam sprzedawać grę, trzeba ją najpierw nieco ocenzurować. Tak samo kiedy żołnierze salutują, to kiwają głową. Głową kiwa się w wojsku polskim, kiedy nie mamy żadnego nakrycia głowy. W Trzeciej Rzeszy salutowało się przykładając otwartą dłoń do ucho pod katem 45 stopni, zwróconą w stronę osoby, której salutowaliśmy. Słynne hailowanie to pozdrowienie partyjne. Można było go spodziewać się w grze, ale ono również jest zakazane w wielu krajach, więc musieliby wtedy edytować całą animację...