Wku*wiony gracz w Wolfa
: 2010-12-05, 12:15
Od dawna mnie korciło, by napisać takie bezsensowne opowiadanko, tyle że wolfowym slangiem...
Uwaga do tekstu: ci co grają w Wolfa od niedawna niech wiedzą, że czasem jedno słowo czy skrót może oznaczać różne rzeczy.
Aha, tekst zawiera sporo bluzgów.
Wkurwiony gracz w Wolfa
V54!
Ja jebię, ale była wczoraj trzoda na serku. Wbijam i od razu error z pk3 od b4. Zassałem z wolfmap.de, ale i tak musiałem dać on na missing files, bo serv miał full gównianego stuffu jak bindy czy tekstury z dupy.
No ale wbiłem i k***a... połowa slotów to jebane boty. No ale nic, zamknąłem limbo i joinołem do axisów. Wziąłem solda z pfem, ale wtedy admin to bloknął. k***a... musiałem wybierać między cv a fieldem, bo medów było dużo, a na enga z miotłą nie czułem weny. Wziąłem więc snipę (FG) i zacząłem kampić za cp, bo to akurat fuel się włączył. Jakiś n00b zaczął bluzgać, że kampię. Wkurwił się bo dostał heda. Odpowiedziałem, że niech wraca sobie do csa czy innego neogówna, a to jest ET gdzie kampienie świadczy o skillu. Wziął potem lojta i zaczął spamić artami robiąc u nas sk. Kazałem mu spierdalać do coda i pucować berła kolegom. Admin go najpierw warnował, a potem kicknął z banem. I skończyło się...
Potem na serka wbił jakiś stary proplayor, pamiętający flejmy na boardzie związane z UFO. Taki totalny Wiesiek... z akimbo, a nawet z jednego knypka walił hedy jedząc czereśnie, ale skończyła się mapa i to ja miałem acc i hs.
Przyszło supply. Admin chciał zrobić sw, ale my nie chcieliśmy. Votem zrobiliśmy szuflę i switcha, więc wziąłem jednak tę pro miotłę pomimo, że jakieś warzywo zaczęło nam robić sk na górze, a potem selfowało się. Powiedziałem, że sk w walce to lamerstwo
Jego team go kicknął, bo debil zaliczył jeszcze kilka tk i wpierdalał się na minki.
Plantowałem maina, dostałem, ale nie zgibowali mnie. Med wbił mi igłę i podłożyłem drugie. Ich eng zalamił i nie zauważył mnie... easyfrag. Zdobyliśmy spawna. Ich eng się chyba wkurwił nieco i spytał mnie o skilla. Odparłem, że med-, na to że on jest high- i jakoś mnie nie pojechał. Poszliśmy na duela na pukawkę, wiec od razu zlagowało mi się wszystko k***a. I tak go zownowałem 10/1 na valhalli.
Owned k***a!!!
Wróciłem na serwa, leciał gold. Akurat ten pro wspominał jakiegoś spara na cs, co to miał akimbo lugerów i zownował anonimowego nobka na side. Spytałem go co ma na myśli „spar”, skoro crimson to ffa. Odparł, że akurat było pusto, więc zrobili se spara ffa vs klan, jak na cb. Xfire poszukali ludzi i ludzie się znaleźli. Fajna sprawa, szkoda że już tak się nie robi.
Przyszedł czas na frosta. Ale coś się serw scrashował, bo admin ładował nowe skiny. Zdisconecktowało mnie, więc poszedłem robić coś innego.
V55
Uwaga do tekstu: ci co grają w Wolfa od niedawna niech wiedzą, że czasem jedno słowo czy skrót może oznaczać różne rzeczy.
Aha, tekst zawiera sporo bluzgów.
Wkurwiony gracz w Wolfa
V54!
Ja jebię, ale była wczoraj trzoda na serku. Wbijam i od razu error z pk3 od b4. Zassałem z wolfmap.de, ale i tak musiałem dać on na missing files, bo serv miał full gównianego stuffu jak bindy czy tekstury z dupy.
No ale wbiłem i k***a... połowa slotów to jebane boty. No ale nic, zamknąłem limbo i joinołem do axisów. Wziąłem solda z pfem, ale wtedy admin to bloknął. k***a... musiałem wybierać między cv a fieldem, bo medów było dużo, a na enga z miotłą nie czułem weny. Wziąłem więc snipę (FG) i zacząłem kampić za cp, bo to akurat fuel się włączył. Jakiś n00b zaczął bluzgać, że kampię. Wkurwił się bo dostał heda. Odpowiedziałem, że niech wraca sobie do csa czy innego neogówna, a to jest ET gdzie kampienie świadczy o skillu. Wziął potem lojta i zaczął spamić artami robiąc u nas sk. Kazałem mu spierdalać do coda i pucować berła kolegom. Admin go najpierw warnował, a potem kicknął z banem. I skończyło się...
Potem na serka wbił jakiś stary proplayor, pamiętający flejmy na boardzie związane z UFO. Taki totalny Wiesiek... z akimbo, a nawet z jednego knypka walił hedy jedząc czereśnie, ale skończyła się mapa i to ja miałem acc i hs.
Przyszło supply. Admin chciał zrobić sw, ale my nie chcieliśmy. Votem zrobiliśmy szuflę i switcha, więc wziąłem jednak tę pro miotłę pomimo, że jakieś warzywo zaczęło nam robić sk na górze, a potem selfowało się. Powiedziałem, że sk w walce to lamerstwo
Jego team go kicknął, bo debil zaliczył jeszcze kilka tk i wpierdalał się na minki.
Plantowałem maina, dostałem, ale nie zgibowali mnie. Med wbił mi igłę i podłożyłem drugie. Ich eng zalamił i nie zauważył mnie... easyfrag. Zdobyliśmy spawna. Ich eng się chyba wkurwił nieco i spytał mnie o skilla. Odparłem, że med-, na to że on jest high- i jakoś mnie nie pojechał. Poszliśmy na duela na pukawkę, wiec od razu zlagowało mi się wszystko k***a. I tak go zownowałem 10/1 na valhalli.
Owned k***a!!!
Wróciłem na serwa, leciał gold. Akurat ten pro wspominał jakiegoś spara na cs, co to miał akimbo lugerów i zownował anonimowego nobka na side. Spytałem go co ma na myśli „spar”, skoro crimson to ffa. Odparł, że akurat było pusto, więc zrobili se spara ffa vs klan, jak na cb. Xfire poszukali ludzi i ludzie się znaleźli. Fajna sprawa, szkoda że już tak się nie robi.
Przyszedł czas na frosta. Ale coś się serw scrashował, bo admin ładował nowe skiny. Zdisconecktowało mnie, więc poszedłem robić coś innego.
V55