Re: Nowy turniej
: 2012-10-06, 19:34
ale pf, tak jak rifle granaty i same granaty ma instagib, czyli rozwala od razu kogoś w pewnym zasięgu nie ważne ile miałby hp. Jeśli mają być wojny aniołki kontra wielki Hugo-Zły-Pan-Bossman-Diabeł, to należałoby trochę utrudnić zabawę aniołkom i dać większą frajdę i żywotność Hugo Złemu.
Ja już swój pomysł sprzedałem Ultrze, w dość mocno okrojonej formie, to co piszecie wyżej jest zacne, jednak opiszę swoją wizję bardziej szczegółowo.
Aniły- 6 graczy
Diabeł- 1 osoba
Zapisy jak w poprzednim turnieju, to sprawa zamknięta. (gracze nie do końca są ogarnięci, nie każdy zapisany pamięta o tym, że sie zapisał, osoby nie zapisane wchodzą itd)
Jednak wciąż widzę potencjał w zespołach, które byłyby szybko ustalane przed samym turniejem.
Ilość zespołów zależna od ilości ludzi na servie.
Gracze nie mają pf, kopniaka, rifle granatów, jedynie bronie bez instagib + zwykłe granaty, przed którymi łatwiej się obronić, wyłączyłbym też trucizne, która mogłaby bardzo szybko zespuć zabawę osobie będącej Boseem.
Diabeł Boss miałby 10k życia ( sprawdzona ilość, nie za dużo nie za mało, na mniej więcej 4-5 minut zabawy przeciw 6 graczom, to też zależy od ogarniętości Bossa), i posiadałby miotacz ognia z nielimitowaną amunicją (komendą !ammopack jedna osoba na specu co jakiś czas ładowałaby kończący się magazynek bossa)
Turniej odbywałby się turowo, zespół Aniołków vs Diabeł (jak jest taka możliwość, to skiny byłyby bardzo na miejscu). Widzę 2 opcję przebiegu zabawy. Pierwsza, Anioły próbują robić obj, Diabeł im przeszkadza.
2 Opcja, po prostu sieka- wszyscy na Bossa, jednak w tym wypadku lepiej sprawdzałaby się otwarta mapa, taka jak np- Baserace.
Kto ma być bossem. Z doświadczenia ( bawiliśmy się tak kilka razy) wiem, że każdy chce nim być, dlatego widzę również 2 rozwiązania.
Pierwsze- Bossem zostaje osoba, która zabiła poprzedniego Bossa
Drugie- Zespoły spośród swoich członków wybierają Diabła.
Wraz z zabiciem Złego, lub z zakończeniem obj (zależy jaka opcja byłaby lepsza), do gry wchodziłby następny zespoł ( bossem zostawałby ten, który zabił wcześniejszego, lub wybrany przez poprzedni grający zespół)
I tak kilka zmian, zależnie od czasu grania, lub kilka map.
Chodzi tu o zabawę, nie o zwycięstwo.
Taką miałem wizję jakiś czas temu, trochę ją updatowałem z tym co pisaliście.
Ja już swój pomysł sprzedałem Ultrze, w dość mocno okrojonej formie, to co piszecie wyżej jest zacne, jednak opiszę swoją wizję bardziej szczegółowo.
Aniły- 6 graczy
Diabeł- 1 osoba
Zapisy jak w poprzednim turnieju, to sprawa zamknięta. (gracze nie do końca są ogarnięci, nie każdy zapisany pamięta o tym, że sie zapisał, osoby nie zapisane wchodzą itd)
Jednak wciąż widzę potencjał w zespołach, które byłyby szybko ustalane przed samym turniejem.
Ilość zespołów zależna od ilości ludzi na servie.
Gracze nie mają pf, kopniaka, rifle granatów, jedynie bronie bez instagib + zwykłe granaty, przed którymi łatwiej się obronić, wyłączyłbym też trucizne, która mogłaby bardzo szybko zespuć zabawę osobie będącej Boseem.
Diabeł Boss miałby 10k życia ( sprawdzona ilość, nie za dużo nie za mało, na mniej więcej 4-5 minut zabawy przeciw 6 graczom, to też zależy od ogarniętości Bossa), i posiadałby miotacz ognia z nielimitowaną amunicją (komendą !ammopack jedna osoba na specu co jakiś czas ładowałaby kończący się magazynek bossa)
Turniej odbywałby się turowo, zespół Aniołków vs Diabeł (jak jest taka możliwość, to skiny byłyby bardzo na miejscu). Widzę 2 opcję przebiegu zabawy. Pierwsza, Anioły próbują robić obj, Diabeł im przeszkadza.
2 Opcja, po prostu sieka- wszyscy na Bossa, jednak w tym wypadku lepiej sprawdzałaby się otwarta mapa, taka jak np- Baserace.
Kto ma być bossem. Z doświadczenia ( bawiliśmy się tak kilka razy) wiem, że każdy chce nim być, dlatego widzę również 2 rozwiązania.
Pierwsze- Bossem zostaje osoba, która zabiła poprzedniego Bossa
Drugie- Zespoły spośród swoich członków wybierają Diabła.
Wraz z zabiciem Złego, lub z zakończeniem obj (zależy jaka opcja byłaby lepsza), do gry wchodziłby następny zespoł ( bossem zostawałby ten, który zabił wcześniejszego, lub wybrany przez poprzedni grający zespół)
I tak kilka zmian, zależnie od czasu grania, lub kilka map.
Chodzi tu o zabawę, nie o zwycięstwo.
Taką miałem wizję jakiś czas temu, trochę ją updatowałem z tym co pisaliście.