Spawnkilling i arty
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- https://www.houzz.com/pro/kuchnie/meble-kuchenne-i-kuchnie-na-wymiar-warszawa
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
A ja zawsze uważałem, że SK to bezsensowny wymysł graczy, którzy są zbyt słabi by się przed tym bronić. Mimo wszystko jest to jakiś sposób by wygrać rundę. Jeżeli ktoś tego nie chce, niech po prostu stara się bardziej, wtedy tego uniknie on i jego cały team.
Jak nawiązałem powyżej, jestem i zawsze byłem za wycofaniem kar za SK.
Jak nawiązałem powyżej, jestem i zawsze byłem za wycofaniem kar za SK.
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
Staraj się bardziej, tylko jak tu starać się bardziej np. Railgunie, kiedy Niemcy zostaną przyciśnięci na początku biegu First Tug;a. Jak Alliesy walą Artami i obstawią teren, to nie ma siły by się przebić. Nie ma drugiego wyjścia ze spawnu, nie ma second spawna, nie ma nic. Wychodzi się z tej budki i od razu head. Szczególnie, że SK lubi robić team, który ma przewagę liczebną.
Poza tym... kwestia kulturalna. Gra w Wolfa to jak każda inna gra z żywimi ludźmi pewna rywalizacja, w której chdozi o to, by jak najwięcej osób dobrze się bawiło, dlatego istnieją pewne zasady. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie zupełnie nie bawi wychodzenie z respa i ginięcie od razu, nim ujrzę przeciwnika i mogę do niego otworzyć ogień. To nie kwestia skilla. Skoro jestem takim ownerem, że przycisnąłem kogoś w tej budce, to nie byłbym w stanie np. obsadzić działa albo Depot Yard?
Tu jest kwestia skilla, bo by przycisnąć kogoś na ciasnym "korytarzu" niemieckiego spawna, wystarczy dobrze strzelać, a w epoce pirackiego coda, csa i dzieci neo nawalających w ów gry 10H na dobę... każdy to umie. By obsadzić natomiast działo trzeba wiedzieć jak... trzeba też wiedzieć jak je zdobyć. I tu jest właśnie moim zdaniem największa frajda z gry w Wolfa: myślenie, teamwork, kombinowanie, by je rozwalić. Można się bawić w jakieś taktyki.
Czego nie ma przy sk. Ono to typowy przykład wygranej za wszelką cenę... rozumiem w grze klanowej, ale na n00biastym FFA? Tu nie chodzi o nagrodę, ale o to by się odstresować.
Ale ekran oczekiwania na respawn mało odstresowywuje.
Poza tym... kwestia kulturalna. Gra w Wolfa to jak każda inna gra z żywimi ludźmi pewna rywalizacja, w której chdozi o to, by jak najwięcej osób dobrze się bawiło, dlatego istnieją pewne zasady. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie zupełnie nie bawi wychodzenie z respa i ginięcie od razu, nim ujrzę przeciwnika i mogę do niego otworzyć ogień. To nie kwestia skilla. Skoro jestem takim ownerem, że przycisnąłem kogoś w tej budce, to nie byłbym w stanie np. obsadzić działa albo Depot Yard?
Tu jest kwestia skilla, bo by przycisnąć kogoś na ciasnym "korytarzu" niemieckiego spawna, wystarczy dobrze strzelać, a w epoce pirackiego coda, csa i dzieci neo nawalających w ów gry 10H na dobę... każdy to umie. By obsadzić natomiast działo trzeba wiedzieć jak... trzeba też wiedzieć jak je zdobyć. I tu jest właśnie moim zdaniem największa frajda z gry w Wolfa: myślenie, teamwork, kombinowanie, by je rozwalić. Można się bawić w jakieś taktyki.
Czego nie ma przy sk. Ono to typowy przykład wygranej za wszelką cenę... rozumiem w grze klanowej, ale na n00biastym FFA? Tu nie chodzi o nagrodę, ale o to by się odstresować.
Ale ekran oczekiwania na respawn mało odstresowywuje.
- kaneno
- Starszy sierżant
- Posty: 337
- Rejestracja: 2011-01-07, 21:44
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Stryków
Ehhh... rozpisalem sie a w miedzyczasie mnie wylogowalo i po kliknieciu wyslij przepadlo... No to napisze jeszcze raz.
W zupelnosci zgadzam sie z ^SPIDIvonMARDER'em. W tej grze chodzi przede wszystkim o dobra zabawe, a nie o ilosc killi czy stosunek k/d. Kazdy potrafi rzucic altylerie pod spawna, ale czy to bawi? Nie wiem jakie jest zdanie innych, niektorym moze to sprawia radosc, ale mi nie. Bo czy zabicie z artylerii swiadczy o skilu? Watpie, raczej o slabosci gracza.
Jestem za karami za SK z broni ciezkiej.
W zupelnosci zgadzam sie z ^SPIDIvonMARDER'em. W tej grze chodzi przede wszystkim o dobra zabawe, a nie o ilosc killi czy stosunek k/d. Kazdy potrafi rzucic altylerie pod spawna, ale czy to bawi? Nie wiem jakie jest zdanie innych, niektorym moze to sprawia radosc, ale mi nie. Bo czy zabicie z artylerii swiadczy o skilu? Watpie, raczej o slabosci gracza.
Jestem za karami za SK z broni ciezkiej.
Wlasnie, tak patrze na wpis Yoshiego i sie zgadzam z nim. Bo z tego co zauwazylem to najwiecej placza Ci co bezmyslnie widzac arta czy serie z mortara wlaza pod niego :D Wtedy wystarczy troche pokombinowac. Jak naucza sie wychodzic spod takiego ostrzalu to beda kozaczyc :) Czyli z jednej strony same plusy :P
Honorowy Dawca Fragów
- kaneno
- Starszy sierżant
- Posty: 337
- Rejestracja: 2011-01-07, 21:44
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Stryków
Spod mortara bardzo latwo wysjc, zazwyczaj jak ktos wali to zawsze w to samo miejsce, i sa dosc dlugie przerwy miedzy kolejnymi uderzeniami. Spod artylerii juz nie jest tak latwo wyjsc, za kazdym razem bije gdzies indziej, w dodatku na tyle czesto ze nie da sie przebiec pomiedzy pociskami. Gdy jest tylko jedno wyjscie ze spawna, to moze stanowic nie lada problem.
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
Dobry gracz zauważ. Bez fałszywej skromności uważam, że umiem grać w ET, ale nie mogę tego samego powiedzieć o większości teammateów jakich spotykam na FFA. Jak im wytłumaczyć taktykę?
Nie wiem... jak jak widzę, że przeciwnik jest słaby i dostaje po d*pie, to mu daję fory.
Poza tym nawet highskill może mieć problemy z ominięciem podwójnych art i 6 medów kampiących na wyjściu ze spawnów.
Nie wiem... jak jak widzę, że przeciwnik jest słaby i dostaje po d*pie, to mu daję fory.
Poza tym nawet highskill może mieć problemy z ominięciem podwójnych art i 6 medów kampiących na wyjściu ze spawnów.
Ja uważam że jeżeli jest Spawn z 2 wyjściami i na 1 wejscie leci arta, a 2 jest wolne od cięzkiej broni, nie powinno być karane, wkońcu to jakiś sposób żeby wygrać mapę, zatrzymać przeciwnika jak najdłużej, i jak najdalej od objeku. Ale jeżeli SK zagradza jedyne wyjście ze spawna, to jest to troche dziewne, wiem że sam słynę z tego że bez artyleri nie ruszam się po mapie, poprostu lubie mieć plecy pod kontrolą, wiele osób zwruci uwagę również na to że mimo iż używam art. to staram się wypełaniać misje. Ale Nie raz pojawiał się gościu który walił w jedyne wyjśćie ze spawna, i jedyną mozłiwą opcją było wybieganie na hama, albo czekanie na koniec altyleri a co do możdzieży, tego nie uznawał bym jako SK, wiem że u nas na serwerze jest to uproszczone przez ekraniki, ale jak już ktoś jest w stanie dobrze wycelować to niech wali, napewno nie jest to matwe zadanie znaleść punkt, i nie dać się zabić.
A wraając do wspomnianego wyżej regulaminu serwera, chętnie zrobię mapki z zaznaczonymi punktami SK, żeby nie było żadnych niedomówień w trakcie wlepiania warnów.
A wraając do wspomnianego wyżej regulaminu serwera, chętnie zrobię mapki z zaznaczonymi punktami SK, żeby nie było żadnych niedomówień w trakcie wlepiania warnów.