Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu ze trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować: Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No...może za miesiąc...Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić. Odkłada słuchawkę i udaje ze dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon.
Alpinista wpada w przepaść, koledzy krzyczą:
- Zbyszek żyjesz?!
- Żyję!
- Nogi masz całe?!
- Całe!
- Ręce całe?!
- Całe!
- To wstawaj!
- Nie mogę, jeszcze lecę.
Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol,grube karczycho, złoty kajdan na szyi – z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesi do drugiego:
-Stary, założę się z tobą o 50 zł, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi – myśli ten drugi i klepie łysego w lace. Łysy sie odwraca, a koleś:
- Zbyszek, to Ty A nie… To przepraszam…
Łysy:
- Żaden Zbyszek, k***a, dotknij jeszcze raz to Ci je*nę – i sie odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, zajebiście to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zł, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi – myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace. Łysy wku*wiony się odwraca, a koleś:
- Zbyszek, no ku*wa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Zbyszek no nie pamiętasz mnie?
Łysy na to:
- Ku*wa, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypier*ole, że się nie pozbierasz.
Zaczyna sie podnosić, żeby je*nąć kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa
bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy…
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu i siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000 zł że go trzeci raz nie klepniesz.
No dobra, w sumie co mi szkodzi – myśli ten drugi. Idą do drugiego rzędu ,siadają za łysym i koleś wali łysego w glace. Łysy sie odwraca wku*wiony, a koleś:
- Zbyniu, to ja tam jakiegoś łysego w glace napier*alam na górze, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!