Adwokat Panzerfausta
Wysoki sądzie! Zarzuty skierowane przeciwko mojemu klientowi są potężne. To stwierdzenia, że Panzerfaust to broń dla n00bów, nie pasuje do Wolfensteina i nie ma z niego pożytku.
Zanim zacznę się do nich ustosunkowywać, przypomnę historię mego klienta.
„Panzerfaust” to bezodrzutowa wyrzutnia rakiet przeciwpancernych „Faustpatrone”. Faust to po niemiecku „pięść”, zatem można nazwę tłumaczyć jako „pięść na czołgi”. Wprowadzony w 1943 roku, a masowo produkowany od 1944 jest uznawany za pierwszą i co za tym idzie, rewolucyjną broń przeciwpancerną piechoty. Jednorazowy, śmiesznie tani w produkcji i śmiertelnie skuteczny pomagał Trzeciej Rzeszy rekompensować malejącą ilość czołgów.
Działanie Panzerfausta było bardzo ciekawe, dziś z tego systemu korzysta większość tego typu broni, z legendarnym RPG-7 na czele. Wystrzelona głowica pomimo niewielkiej masy i braku szpiczastego końca jest w stanie zniszczyć praktycznie każdy pojazd z okresu II wojny światowej. Dopiero pancerz reaktywny używany np. na współczesnych Abramsach jest dla niej przeszkodą.
W chwili uderzenia głowica wyzwala strumień kulminacyjny, który na niewielkiej powierzchni „przetapia” pancerz o dowolnej grubości... w końcu tutaj nie działa energia uderzeniowa jak w zwykłych pociskach. Przez utworzoną dziurę wraz ze strumieniem kulminacyjnym do środka pojazdu dostaje się niewielka, choć zabójcza ilość ładunku wybuchowego. Dlatego Panzerfaust nie powodował dużej eksplozji, a niszczył wszystko. Po prostu energia wybuchu nie była marnowana na przebijanie pancerza. Mniej też liczył się kąt uderzenia granatu o pancerz.
To oczywiście bardzo ogólny opis, ale na potrzeby rozparły wystarczy. Bazuję na książce „Uzbojenie Wermachtu i Waffen SS” Wadima Kornijenko, wydawictwo ALLDIV, Białystok 1993. Błąd w „Wehrmachtu” jest zamierzony o zgodny z tytułem książki.
W grach systemu ID Software Panzerfaust jest dziedzicem Quakowej rakietnicy. Tu i ta działa identycznie: strzela rakietą, która wybucha, ma splash damage i leci po linii prostej. Umożliwia rocketjump.
To zbija zarzut, że Panzerfaust, zwany też „Panzą”, „PFem” czy mylnie „Pandą” nie pasuje do Wolfa.
Czy to broń dla n00bów? Jak widzi się kolesia, który biega wolniutko po mapie z wyciągniętym PFem i strzela w swoich albo sobie samemu pod nogi, to nie sposób nie zgodzić się. Wtedy też taki gracz po pierwsze zajmuje PFa lepszym od siebie (bo wiele dobrych serwerów ma limity na heavy weapons), a mógłby być chociażby tępym medykiem i czasem rzucić jakąś apteczkę, a po drugie wkurza.
Ale znam z autopsji sytuacje, kiedy dobry Pięściarz potrafił skutecznie blokować liczne akcje przeciwnika. Zabić jednym celnym strzałem enga podkładającego dynamit, zniszczyć czołg w ostatniej chwili, rozczłonkować trzech medyków wbiegających przez Depot Gate, sciągnać zakampionego snajpera.. Wtedy nawet przeciwnicy gratulowali mu dobrej gry. Fragi idą w dziesiątki, a soldierowi reszta teamu stawia piwo, gdyż był tam, gdzie akurat front stawał się niebezpieczny i łatał dziury w obronie.
Taki gracz ze swoją rurą to skarb, zatem nie można go nazwać n00bem.
Ale innym argumentem z którym zaraz się rozprawię, jest fakt, że walka z Panzerfaustem jest niehonorowa. Zabicie kogokolwiek nie wymaga skilla, ot jeden strzał i frag. Ale ale! Jeden strzał, a potem trzeba czekać, aż załaduje się energia. Zwykły gracz jest bezbronny, bo mało kto umie strzelać z Lugera. Inna sprawa jak umie.. wtedy jest nadal śmiertelnie niebezpieczny, no ale już Luger to bardzo skillowa broń, tak samo akimbo.
Ponadto to też nie takie oczywiste, że jak się puści granat z Pfa, to on zabije. Trzeba dobrze trafić, zdążyć oddać strzał (broń długo się rozgrzewa) i nie zabić się samemu. To wszystko wymaga praktyki i myślenia.
To wszystko co mogę powiedzieć. A teraz Wysoki Sądzie, proszę o decyzję i wyrok.
SPIDIvonMARDER
Adwokat Panzerfausta
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- https://www.houzz.com/pro/kuchnie/meble-kuchenne-i-kuchnie-na-wymiar-warszawa
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
-
- Starszy kapitan
- Posty: 806
- Rejestracja: 2008-08-19, 16:05
-
- Starszy kapral
- Posty: 143
- Rejestracja: 2010-07-07, 19:09
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Poznań
Postawił Pan zarzut, że Panzerfaust to broń dla n00bów, ale tak naprawdę można się również o to kłócić z flamoverem, mortarem, granatnikiem itp. W końcu flamą też można podpalić swojego, gdy n00b zacznie grać mortarem to również może narobić więcej szkód swojemu teamowi. Każda broń wymaga praktyki i myślenia - gdzie strzelić, z jakiej odległości, czy amunicja zaraz nie siądzie...
Uniewinnienie!
P.S.
Sędzia Kolejorz bardzo lubi Panzera i Bazookę więc można go traktować jak sędziego który dostał siano w łape i rozprawę przeprowadził
Uniewinnienie!
P.S.
Sędzia Kolejorz bardzo lubi Panzera i Bazookę więc można go traktować jak sędziego który dostał siano w łape i rozprawę przeprowadził

Haha xDD pięść na czołgi i potrzebuje adwokata? Panzerfaust to druga po Venomie moja ulubiona broń w RTCW :)))




Zamek, katakumby, wioska, wykopaliska, kościół, laboratoria, bazy...
MP40, Thompson, Sten, Mauser, Snooper, Venom, Tesla, Panzerfaust...
Elite Guard, Zombie, Zombie Knight, Super Soldier, Nazi officer, Soldiers...
<ReTuRn To CaStLe WoLfEnStEiN> ^^
MP40, Thompson, Sten, Mauser, Snooper, Venom, Tesla, Panzerfaust...
Elite Guard, Zombie, Zombie Knight, Super Soldier, Nazi officer, Soldiers...
<ReTuRn To CaStLe WoLfEnStEiN> ^^