Niezwykłe historie
- GanD
- Starszy szeregowy
- Posty: 50
- https://www.houzz.com/pro/kuchnie/meble-kuchenne-i-kuchnie-na-wymiar-warszawa
- Rejestracja: 2008-08-18, 12:23
- Nick w ET: ETPlayer
OO o bazie w Dulce nie słyszałem(o pomurniku zresztą też nie :D ) Chociaż jakby nie patrzeć te skoki technologiczne naszej cywilizacji mogą się czasem wydać podejrzane (kto wie, kto wie :D ) Co do pracy z szarakami, to skąd wiesz że są szare ;p No i jeszcze te piramidy i wierzenia Inków, Majów co do bogów z kosmosu, Indyjskie latające trony itp, itd... Co do chupacabry to temat rzeka, można lać wodę :D
No i pozostaje jeszcze kwestia tego, z kalendarzem majów(może po prostu im się znudziło i zrobili tylko do 2012 roku :D ). Ach no i ciekawostka, co do Nostradamusa, jego "przepowiednie" odnosić się mogą do zdarzeń, które miały miejsce przed jego czasami, zgodnie z reguła że każde wydarzenie może się cyklicznie powtórzyć... Nooo albo był prorokiem :D
No i pozostaje jeszcze kwestia tego, z kalendarzem majów(może po prostu im się znudziło i zrobili tylko do 2012 roku :D ). Ach no i ciekawostka, co do Nostradamusa, jego "przepowiednie" odnosić się mogą do zdarzeń, które miały miejsce przed jego czasami, zgodnie z reguła że każde wydarzenie może się cyklicznie powtórzyć... Nooo albo był prorokiem :D
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
Tak szybko piszecie, ze w jendym poście musze odpowiadac na 10 innych :)
Księżyc:
-Nie czytałem tych artykułów, bo czytałem od groma innych, które również w jakże logiczni i nie mający nic do zarzucenia sposób udowadniały, że Kopernik była kobietą. Słowo można tak kształtować, by wywołało oczekiwany efekt u czytelnika, wykorzystuje to np. propaganda.
Czupakabra ( :P ) nie mam pojęcia, zapewne jest to mocno przerysowane faktycznie jakieś zmutowane zwierzę. Takie przypadki się zdarzają, ten był bardzo głośny: http://pl.youtube.com/watch?v=eJLG85gn0bc
Księżyc:
-Nie czytałem tych artykułów, bo czytałem od groma innych, które również w jakże logiczni i nie mający nic do zarzucenia sposób udowadniały, że Kopernik była kobietą. Słowo można tak kształtować, by wywołało oczekiwany efekt u czytelnika, wykorzystuje to np. propaganda.
Czupakabra ( :P ) nie mam pojęcia, zapewne jest to mocno przerysowane faktycznie jakieś zmutowane zwierzę. Takie przypadki się zdarzają, ten był bardzo głośny: http://pl.youtube.com/watch?v=eJLG85gn0bc
Ooops, srry Spidi, spróbuję zwolnić tempo ;D Co do filmiku o człowieku który ma jakąś genetyczną mutację i rosną mu gałęzie na skórze ... Niemiłe,
Co do propagandy oraz mistyfikacji sądzę że właśnie dlatego tu dyskutujemy :D
A tak btw to Slavio mnie dziś zagiął odpowiadając na mój post w około 30 sekund zanim zdążyłem zedytować post :D
Co do zwolnienia tempa trzeba się zastosować, bo mało osób będzie chciało dyskutować przy takiej szybkości postowania :D, no i tematy szybciej się skończą ;p
Co do propagandy oraz mistyfikacji sądzę że właśnie dlatego tu dyskutujemy :D
A tak btw to Slavio mnie dziś zagiął odpowiadając na mój post w około 30 sekund zanim zdążyłem zedytować post :D
Co do zwolnienia tempa trzeba się zastosować, bo mało osób będzie chciało dyskutować przy takiej szybkości postowania :D, no i tematy szybciej się skończą ;p
- evol_umf
- Starszy szeregowy
- Posty: 66
- Rejestracja: 2008-12-15, 13:25
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Inąd
No co jak co, ale ten gość ze zmutowanymi kończynami i skórą mógłby się znaleźć w nowej części RTCW, np jako potrzebujący pomocy. W ogóle mogliby i w grze i w filmie dorzucić nie tylko więcej fantastyki i klimatu, ale historii. Większość firm i producentów z tamtych czasów przeszło do historii, więc o prawa autorskie nikt się nie będzie czepiał, a volkswagena można zastąpić np vagenwolfem
. Ogólnie fajnie by było, gdyby odwołano się też do realnej topografii a film kręcili na prawdziwych terenach, a nie w hollywood czy na pustyni, bo tam teren jest za free... (żal mi w tym momencie niektórych filmów
). Fajny byłby motyw z odwiedzinami ruin zamku, które odrastają przenosząc się do 1. połowy XX wieku razem z najbliższym otoczeniem, a... dobra, dobra. Już się wyłączam. 



Jak by ktoś komuś coś, to ja tyle - o ile, co i owszem.
Hmm Evol. co do czasu i zamku to motyw żywcem z gry PoP:warrior within :D Co zaś do reszty wypowiedzi to cóż, najpierw muszę kupic nowego kompa(jak to biedny student ma zrobić to dopiero zagadka na miarę XXI wieku ;p ) żeby pograć w Wolfa 2 :D
Co zaś do Chupakabry, fajny jest ten filmik na yt :D http://www.youtube.com/watch?v=SmHmnfgON4A
Co zaś do Chupakabry, fajny jest ten filmik na yt :D http://www.youtube.com/watch?v=SmHmnfgON4A
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
evol -> lokacje w Wolfie były tworzone na podstawie zdjęć i opisów :), tak więc są bardzo historyczne (oczywiście przerobione na podstawy gry)
A co nazw, to jestem przeciw. Vagenwolf brzmi malo fajnie, lepiej albo tego uniknąć, albo faktycznie zainwestować w prawa autorskie (wbrew pozorom wiele firm istnieje nadal: Krupp, Porsche, Messerschmitt, Walther, Mauser, Volkswagen)
A co nazw, to jestem przeciw. Vagenwolf brzmi malo fajnie, lepiej albo tego uniknąć, albo faktycznie zainwestować w prawa autorskie (wbrew pozorom wiele firm istnieje nadal: Krupp, Porsche, Messerschmitt, Walther, Mauser, Volkswagen)
-
- Starszy kapitan
- Posty: 806
- Rejestracja: 2008-08-19, 16:05
Co sądzicie o istnieniu świętego grala
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
Ja tyle myślę:
"I zaprawdę powiadam wam, że Święty Graal spoczywa w zamku Aaaaaaaaaaaa...."
-Co?
-Tak tu jest napisane!
-Może on pisząc to umierał?
-Nie zadawałby sobie trudu umierając, by napisać Aaaaaa....
-Hmmmm Aaaaaa gdzie to może być?
-To chyba we Francji.
-Aaaaaa
-Nie, bardziej gardłowe "A"
-AAAAAAAA!!!!!!!!!!!!
-O właśnie tak!
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!
i jeszcze:
-Odlicz do trzech, nie do dwóch, nie jednego. Pięć w ogóle odpada. I rzuć Świętym Granatem Ręcznym w znienawidzonegego przez siebie i Pana nieprzyjaciela.
-Raz, Dwa, Pięć!
-Trzy panie!
-Yyyyy Trzy!
Kto nie wie, o co tu chodzi, niech się wstydzi
"I zaprawdę powiadam wam, że Święty Graal spoczywa w zamku Aaaaaaaaaaaa...."
-Co?
-Tak tu jest napisane!
-Może on pisząc to umierał?
-Nie zadawałby sobie trudu umierając, by napisać Aaaaaa....
-Hmmmm Aaaaaa gdzie to może być?
-To chyba we Francji.
-Aaaaaa
-Nie, bardziej gardłowe "A"
-AAAAAAAA!!!!!!!!!!!!
-O właśnie tak!
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!
i jeszcze:
-Odlicz do trzech, nie do dwóch, nie jednego. Pięć w ogóle odpada. I rzuć Świętym Granatem Ręcznym w znienawidzonegego przez siebie i Pana nieprzyjaciela.
-Raz, Dwa, Pięć!
-Trzy panie!
-Yyyyy Trzy!
Kto nie wie, o co tu chodzi, niech się wstydzi

Ostatnio zmieniony 2008-12-19, 20:22 przez SPIDIvonMARDER, łącznie zmieniany 1 raz.
- SlaviaConsesiao
- Pierwszy sierżant
- Posty: 383
- Rejestracja: 2008-11-10, 13:19
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Sadów
- Kontakt:
[center]CHUPACABRA
Chupacabra (z Hiszpańskiego ''El Chupacabra'' - Wysysacz kóz) - to legendarne stworzenie, którego istnienie wciąż starają się potwierdzić kryptozoolodzy z całego świata, choć póki co nikomu się to nie udało. Chupacabra występuje ponoć głównie na terenach Ameryki Środkowej i Południowej a jej wygląd naoczni świadkowie określają jako półtorametrową, dwunożną (człekopodobną) postać wyposażoną w duże, świecące w ciemnościach niczym latarnie oczy koloru czerwonego, pysk w rodzaju wąskiego dzioba z bardzo ostrymi kłami. Kończyny stworzenia ponoć są zakończone trzema dużymi szponami a jego język jest długi i ostry jak sztylet, który też z wyglądu przypomina. Zdaniem niektórych świadków Chupacabra wydziela też bardzo nieprzyjemny i intensywny zapach siarki. Czyżbyśmy mieli do czynienia z samym lucyferem?:)
Stwór na swoje ofiary wybiera zazwyczaj zwierzęta domowe jak np: kozy, kury, kaczki, czy też króliki a zabija je podobno poprzez przekłucie krtani swymi kłami i wyssanie krwi przy pomocy języka.
Pierwsze doniesienia o tej tajemniczej istocie pochodzą nawet sprzed 1973 roku, ale szczególnie przybrały na sile na przełomie 1995 i 1996 roku. Poniżej publikuję najciekawsze opisy ze spotkań ludzi z Chupacabrą:
''Nocą 7 września 1995 roku świadek Misael Negron zaobserwował stwora przebywając na balkonie swojego domu w okręgu Canovanas znajdującym się na północno-wschodniej części Puerto Rico. Negron widział zwierzę przez mniej więcej 10 minut. Później ocenił jej wielkość (wysokość) na 1,2-1,3 metra, Chúpacabra miała ciemną skórę, nie posiadała uszu. Okrągła głowa wyposażona była w ogromne, czerwone oczy i usta, z których wysuwały się długie i ostre kły. Negron porównał ową "twarz" do rybiego pyska. Chúpacabra posiadała również długie i cienkie łapy, zakończone trójpalczastymi dłońmi z pazurami. Kontrastowało to z tylnymi odnóżami, które były umięśnione i mocniej zbudowane, dzięki czemu zwierzę poruszało się w pozycji pionowej. W oczy rzucał się dziwny grzebień sterczący na grzbiecie stworzenia, ciągnący się od głowy do końca ciała. Najdziwniejsze było to, że wciąż zmieniał barwy (zieloną, niebieską, czerwoną, pomarańczową, fioletową) i zdawał się wydzielać coś w rodzaju lekkiego światła, jakby fosforyzując. Negron zastał zwierzę na przeciwnym końcu swojego balkonu. Znajdował się naprzeciwko niego, oddalony o jakieś 15 metrów. Przerażony świadek schronił się do domu, natomiast Chúpacabra wydawała się być zaciekawiona jego widokiem, wpatrując się w niego swoimi wielkimi oczyma. W końcu stwór oddalił się, a Negron odetchnął. Następnego dnia prawdopodobnie tego samego stwora zobaczył brat Negrona, Angel David. Tym razem zwierzę zostało przyłapane na gorącym uczynku, przy zwłokach zabitej przed chwilą kozy. Angel zareagował podobnie jak jego brat i schronił się w domu. Później z balkonu dostrzegł, jak Chúpacabra oddaliła się i zniknęła w krzakach. Kiedy potem poddano oględzinom zwłoki kozy w ciele odnaleziono drobne zagłębienia, przez które najwyraźniej stworzenie wyssało krew, płyny ustrojowe i organy wewnętrzne (serce, wątrobę, ale także oczy i uszy). Ciekawe, że zarówno Misael, jak i Angel David zapamiętali odgłosy wydawane przez zwierzę. Przypominało to głośne brzęczenie (podobne do dźwięku wydawanego przez pracującą turbinę). Chúpacabra także pojawiła się niedaleko miejsca tych dwóch obserwacji, 11 września, a zobaczył ją Miguel Nevado. Innym razem, w sierpniu 1995 roku stwór po prostu przespacerował się w środku dnia (ok. 3 po południu) po drodze. Widziało go kilku świadków, którzy próbowali go nawet złapać, co się nie dało, ponieważ zwierzę oddaliło się z ogromną szybkością. W pierwszych dniach września 1995 roku policjant J.C. z Campo Rico zdołał strzelić do Chúpacabry z pistoletu i trafić zwierzę, które odrzucone przez kulę uderzyło o ścianę, jednak powstało i nie okazywało śladów zranienia, po czym uciekło. 16 września ujrzano zwierzę w locie, Daniel Perez oddał w jego kierunku kilka strzałów.
7 października zwierzę wróciło, pojawiając sie tym razem na przedmieściach Cambalache w dzielnicy Los Perez. Zobaczyła ją Mary Anne Q. o godzinie 15.30, czyli ponownie w biały dzień. Stwór wyglądał tak, jak opisywali go inni świadkowie, Mary Anne dodała jednak, że posiadał błony pomiędzy palcami, jak również łączące ramiona z tułowiem. Opisała także jego owłosienie, które nie przypominało prawdziwych włosów lub futra, tylko rodzaj włókien wystających ze skóry. Nieco później, ale tego samego dnia Chúpacabrę widziało dwie inne osoby. Don Tono i Loma del Viento, a także ludzie przebywający w ich sklepie, ujrzeli stworzenie przebywające na grzbiecie konia, którego najwyraźniej chciało ukąsić. Gdy zauważyło świadków, oddaliło się skacząc na ogromne odległości.''
Ciekawe jest, że Chupacabrę kilku osobom udało się uwiecznić na zdjęciach, jednak żadne z nich nie okazało się być potwierdzeniem słów świadków, którzy widzieli stwora. Naukowcy jednogłośnie obalali teorie wysnute przez obywateli, którzy spotkali Chupacabrę twierdząc, że zdjęcia przedstawiają w głównej mierze zdziczałe psy bądź inne drapieżniki zamieszkujące dane okolice.
Zasięg ''działań'' Chupy wkrótce znacznie się powiększył. Widywano ją i podobno nadal się widuje w wielu stanach USA a nawet w... Polsce gdzie tajemnicze stworzenie dokonało na Pomorzu i Mazurach masakry na królikach oraz kurach. Obława na ''Pomórnika'' bo tak miejscowi nazwali ''Polską Chupacabrę'' nie przyniosła żadnego skutku a wszelkie analizy genetyczne wskazują na to, że sprawcą tajemniczych mordów był rosomak, który jak wiadomo nie występuje w Polsce i mało prawdopodobne jest również by uciekł/został wypuszczony z czyjejś prywatnej hodowli. Czym tak naprawdę jest Chupacabra, jeżeli wogóle istnieje?
Zgodnie z przysłowiem ''Co człowiek to opinia'' jest wiele teorii na temat pochodzenia stworzenia. Wiele osób uważa, że jest to przybysz z obcej planety, choć nie brakuje też takich, którzy uważają go za zbiegły z laboratorium obiekt badań i mutacji genetycznych. W środowisku kryptozoologicznym przeważa przeświadczenie, że jest to wciąż nieodkryty rodzaj zwierzęcia. Jak jest naprawdę pewnie nieprędko się dowiemy.[/center]

Chupacabra (z Hiszpańskiego ''El Chupacabra'' - Wysysacz kóz) - to legendarne stworzenie, którego istnienie wciąż starają się potwierdzić kryptozoolodzy z całego świata, choć póki co nikomu się to nie udało. Chupacabra występuje ponoć głównie na terenach Ameryki Środkowej i Południowej a jej wygląd naoczni świadkowie określają jako półtorametrową, dwunożną (człekopodobną) postać wyposażoną w duże, świecące w ciemnościach niczym latarnie oczy koloru czerwonego, pysk w rodzaju wąskiego dzioba z bardzo ostrymi kłami. Kończyny stworzenia ponoć są zakończone trzema dużymi szponami a jego język jest długi i ostry jak sztylet, który też z wyglądu przypomina. Zdaniem niektórych świadków Chupacabra wydziela też bardzo nieprzyjemny i intensywny zapach siarki. Czyżbyśmy mieli do czynienia z samym lucyferem?:)
Stwór na swoje ofiary wybiera zazwyczaj zwierzęta domowe jak np: kozy, kury, kaczki, czy też króliki a zabija je podobno poprzez przekłucie krtani swymi kłami i wyssanie krwi przy pomocy języka.
Pierwsze doniesienia o tej tajemniczej istocie pochodzą nawet sprzed 1973 roku, ale szczególnie przybrały na sile na przełomie 1995 i 1996 roku. Poniżej publikuję najciekawsze opisy ze spotkań ludzi z Chupacabrą:

''Nocą 7 września 1995 roku świadek Misael Negron zaobserwował stwora przebywając na balkonie swojego domu w okręgu Canovanas znajdującym się na północno-wschodniej części Puerto Rico. Negron widział zwierzę przez mniej więcej 10 minut. Później ocenił jej wielkość (wysokość) na 1,2-1,3 metra, Chúpacabra miała ciemną skórę, nie posiadała uszu. Okrągła głowa wyposażona była w ogromne, czerwone oczy i usta, z których wysuwały się długie i ostre kły. Negron porównał ową "twarz" do rybiego pyska. Chúpacabra posiadała również długie i cienkie łapy, zakończone trójpalczastymi dłońmi z pazurami. Kontrastowało to z tylnymi odnóżami, które były umięśnione i mocniej zbudowane, dzięki czemu zwierzę poruszało się w pozycji pionowej. W oczy rzucał się dziwny grzebień sterczący na grzbiecie stworzenia, ciągnący się od głowy do końca ciała. Najdziwniejsze było to, że wciąż zmieniał barwy (zieloną, niebieską, czerwoną, pomarańczową, fioletową) i zdawał się wydzielać coś w rodzaju lekkiego światła, jakby fosforyzując. Negron zastał zwierzę na przeciwnym końcu swojego balkonu. Znajdował się naprzeciwko niego, oddalony o jakieś 15 metrów. Przerażony świadek schronił się do domu, natomiast Chúpacabra wydawała się być zaciekawiona jego widokiem, wpatrując się w niego swoimi wielkimi oczyma. W końcu stwór oddalił się, a Negron odetchnął. Następnego dnia prawdopodobnie tego samego stwora zobaczył brat Negrona, Angel David. Tym razem zwierzę zostało przyłapane na gorącym uczynku, przy zwłokach zabitej przed chwilą kozy. Angel zareagował podobnie jak jego brat i schronił się w domu. Później z balkonu dostrzegł, jak Chúpacabra oddaliła się i zniknęła w krzakach. Kiedy potem poddano oględzinom zwłoki kozy w ciele odnaleziono drobne zagłębienia, przez które najwyraźniej stworzenie wyssało krew, płyny ustrojowe i organy wewnętrzne (serce, wątrobę, ale także oczy i uszy). Ciekawe, że zarówno Misael, jak i Angel David zapamiętali odgłosy wydawane przez zwierzę. Przypominało to głośne brzęczenie (podobne do dźwięku wydawanego przez pracującą turbinę). Chúpacabra także pojawiła się niedaleko miejsca tych dwóch obserwacji, 11 września, a zobaczył ją Miguel Nevado. Innym razem, w sierpniu 1995 roku stwór po prostu przespacerował się w środku dnia (ok. 3 po południu) po drodze. Widziało go kilku świadków, którzy próbowali go nawet złapać, co się nie dało, ponieważ zwierzę oddaliło się z ogromną szybkością. W pierwszych dniach września 1995 roku policjant J.C. z Campo Rico zdołał strzelić do Chúpacabry z pistoletu i trafić zwierzę, które odrzucone przez kulę uderzyło o ścianę, jednak powstało i nie okazywało śladów zranienia, po czym uciekło. 16 września ujrzano zwierzę w locie, Daniel Perez oddał w jego kierunku kilka strzałów.
7 października zwierzę wróciło, pojawiając sie tym razem na przedmieściach Cambalache w dzielnicy Los Perez. Zobaczyła ją Mary Anne Q. o godzinie 15.30, czyli ponownie w biały dzień. Stwór wyglądał tak, jak opisywali go inni świadkowie, Mary Anne dodała jednak, że posiadał błony pomiędzy palcami, jak również łączące ramiona z tułowiem. Opisała także jego owłosienie, które nie przypominało prawdziwych włosów lub futra, tylko rodzaj włókien wystających ze skóry. Nieco później, ale tego samego dnia Chúpacabrę widziało dwie inne osoby. Don Tono i Loma del Viento, a także ludzie przebywający w ich sklepie, ujrzeli stworzenie przebywające na grzbiecie konia, którego najwyraźniej chciało ukąsić. Gdy zauważyło świadków, oddaliło się skacząc na ogromne odległości.''
Ciekawe jest, że Chupacabrę kilku osobom udało się uwiecznić na zdjęciach, jednak żadne z nich nie okazało się być potwierdzeniem słów świadków, którzy widzieli stwora. Naukowcy jednogłośnie obalali teorie wysnute przez obywateli, którzy spotkali Chupacabrę twierdząc, że zdjęcia przedstawiają w głównej mierze zdziczałe psy bądź inne drapieżniki zamieszkujące dane okolice.

Zasięg ''działań'' Chupy wkrótce znacznie się powiększył. Widywano ją i podobno nadal się widuje w wielu stanach USA a nawet w... Polsce gdzie tajemnicze stworzenie dokonało na Pomorzu i Mazurach masakry na królikach oraz kurach. Obława na ''Pomórnika'' bo tak miejscowi nazwali ''Polską Chupacabrę'' nie przyniosła żadnego skutku a wszelkie analizy genetyczne wskazują na to, że sprawcą tajemniczych mordów był rosomak, który jak wiadomo nie występuje w Polsce i mało prawdopodobne jest również by uciekł/został wypuszczony z czyjejś prywatnej hodowli. Czym tak naprawdę jest Chupacabra, jeżeli wogóle istnieje?
Zgodnie z przysłowiem ''Co człowiek to opinia'' jest wiele teorii na temat pochodzenia stworzenia. Wiele osób uważa, że jest to przybysz z obcej planety, choć nie brakuje też takich, którzy uważają go za zbiegły z laboratorium obiekt badań i mutacji genetycznych. W środowisku kryptozoologicznym przeważa przeświadczenie, że jest to wciąż nieodkryty rodzaj zwierzęcia. Jak jest naprawdę pewnie nieprędko się dowiemy.[/center]
__________________________________
Jak teraz będzie nazywał się Biały Dom?
-BARAK Obamy! :D:D:D
____________________________
Ile Barrack ma jaj? OBA MA! :D:D:D
Jak teraz będzie nazywał się Biały Dom?
-BARAK Obamy! :D:D:D
____________________________
Ile Barrack ma jaj? OBA MA! :D:D:D
Spidi... HaHaaaa(ten sam film, scenka z Lancelotem :D) Koniec offtopu XD
Co do wyglądu LaChupacabry(o ile istnieje :D) to raczej byłbym za bardziej człekoodobnym kształtem(w końcu eksperymenty na ludziach mogły być już wtedy przeprowadzane całkiem sprawnie, a ameryka łacińska to był raj bezprawia) , natomiast co do drugiego zdjęcia to wygląda trochę jak nadymany mrówkojad XD
Jeśli zaś chodzi o teorie na temat istnienia LaChupy(:D) to jak jeśli jest to eksperyment rządowy, jak sądzicie, przez kogo są opłacani eksperci którzy robia analizy zdjęć ?
Natomiast interesuje mnie, co sądzicie o zjawiskach takich jak hipnoza i chiromancja(czytanie z linii rąk)
Co do wyglądu LaChupacabry(o ile istnieje :D) to raczej byłbym za bardziej człekoodobnym kształtem(w końcu eksperymenty na ludziach mogły być już wtedy przeprowadzane całkiem sprawnie, a ameryka łacińska to był raj bezprawia) , natomiast co do drugiego zdjęcia to wygląda trochę jak nadymany mrówkojad XD
Jeśli zaś chodzi o teorie na temat istnienia LaChupy(:D) to jak jeśli jest to eksperyment rządowy, jak sądzicie, przez kogo są opłacani eksperci którzy robia analizy zdjęć ?

Natomiast interesuje mnie, co sądzicie o zjawiskach takich jak hipnoza i chiromancja(czytanie z linii rąk)

- evol_umf
- Starszy szeregowy
- Posty: 66
- Rejestracja: 2008-12-15, 13:25
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Inąd
Hipnoza jest już naukowo udowodnionym sposobem ingerencji w układ psycho-nerwowy człowieka. Niestety ( a może i dobrze ) sporo ludzi ciągle podchodzi do niej sceptycznie i niewielu ludzi korzysta z doświadczenia w jej rozwoju. Wiadomo, że podczas tzw. zimnej wojny agenci byli hipnotyzowani aby łatwiej się ich pozbyć - był o tym program kilka lat temu. Istnieje nawet jakaś choroba ( i tu daję plamę, bo nazwy nie pamiętam ) polegająca na drastycznej reakcji organizmu na bodźce częstotliwości. Przykładem jest człowiek, który dostaje paraliżu od patrzenia na sygnalizator przy przejeździe kolejowym a po ponownym seansie przy takim przejeździe znów może się ruszać. O tym był kilka lat temu film dokumentalny na TVP2, wg wypowiadających się w nim lekarzy i "innych mądrych ludzi" każdy organizm może wpaść w jakiś stan niepełnego kontaktu z otoczeniem przy odpowiedniej dla niego częstotliwości bodźców.
Co do czytania z dłoni, to niestety w to nie wierzę zbytnio, nie jestem zbyt głęboko w temacie, a wróżki w lunaparkach zawsze mówiły jakieś pierdółki, które po zastanowieniu pasują dla każdego człowieka albo nie pasują wcale.
Co do czytania z dłoni, to niestety w to nie wierzę zbytnio, nie jestem zbyt głęboko w temacie, a wróżki w lunaparkach zawsze mówiły jakieś pierdółki, które po zastanowieniu pasują dla każdego człowieka albo nie pasują wcale.
Jak by ktoś komuś coś, to ja tyle - o ile, co i owszem.
Co do mnie Evol, to z zagadnienia hipnozy jestem w stanie użyć tylko autohipnozy(na sobie) przy pomocy odpowiednich nagrań(niestety b. dobra stronka o tym została jakiś czas temu zamknięta z powodu śmierci sponsora, ponoć wyczytanej z kart tarota XD )
Co zaś do chiromancji, to pełno jest tego na sieci, chociaż akurat co do odczytywania z rąk tego, jakim jest człowiek, jest już niemalże naukowo udowodnione(lektura na googlach :D)
Co zaś do przepowiadania przyszłości z ręki to też w to nie wierzę, bo wychodziło by na to że jest to hipoteza stawiana przez mózg co do naszej przyszłości...
Co zaś do chiromancji, to pełno jest tego na sieci, chociaż akurat co do odczytywania z rąk tego, jakim jest człowiek, jest już niemalże naukowo udowodnione(lektura na googlach :D)
Co zaś do przepowiadania przyszłości z ręki to też w to nie wierzę, bo wychodziło by na to że jest to hipoteza stawiana przez mózg co do naszej przyszłości...
-
- Starszy kapitan
- Posty: 806
- Rejestracja: 2008-08-19, 16:05
Gandźu ten program to BrainWave Generator i musze powiedzieć, że naprawdę działa lecz z troche spuźnioną reakcją.
Tu daje treść programu readme
Tu daje treść programu readme
Kod: Zaznacz cały
[color=white]BrainWave Generator
v. 3.1
Copyright 1998-2005 by Noromaa Solutions
All rights reserved
======================================================================
CONTENTS
======================================================================
I. Introduction
II. Important note to people suffering from certain diseases
III. Installing BrainWave Generator
IV. Uninstalling BrainWave Generator
V. Registration
======================================================================
I. Introduction
======================================================================
BrainWave Generator is a brain stimulation application that works by
generating binaural beat frequencies. With binaural beats, you can
stimulate your brain to make yourself relaxed, help in meditation or
self-hypnosis, enhance learning capabilities, induce sleep, help
focusing attention, and so on.
BrainWave Generator works on Windows 95, Windows 98 and Windows NT.
======================================================================
II. Important note to people suffering from certain diseases
======================================================================
IMPORTANT NOTE: People subject to any forms of seizures or epilepsy,
people using pacemakers, people suffering from cardiac arrhythmia or
other heart disorders, people currently taking stimulants,
psychoactive drugs, or tranquilizers, are in a medical risk of using
brain entrainment products, such as BrainWave Generator. If you are
such a person, DO NOT INSTALL BrainWave Generator. As described in the
BrainWave Generator license agreement, Noromaa Solutions shall not be
liable for any personal injury caused from the use of this software.
BrainWave Generator's shareware license agreement is stored in the
file License.txt. By installing this software you implicitly agree
to the rules described in the license agreement.
BrainWave Generator is copyright 1998-2005 by Noromaa Solutions.
All rights reserved.
======================================================================
III. Installing BrainWave Generator
======================================================================
You can install BrainWave Generator by running the self-extracting
archive Bwgen31.exe. Follow the instructions of the installation
program to complete the installation.
======================================================================
IV. Uninstalling BrainWave Generator
======================================================================
To uninstall BrainWave Generator, select "Uninstall BrainWave
Generator" from the Start menu, under the BrainWave Generator program
item. You can also use the Add/Remove Programs function in the Windows
Control Panel.
NOTE: Uninstallation will remove also the file Presets.bwg which
contains all presets you have modified and saved. If you want to save
your presets for later use, make a copy of the file Presets.bwg BEFORE
uninstalling BrainWave Generator.
======================================================================
V. Registration
======================================================================
BrainWave Generator is distributed as shareware. You can use it free
for one month, after which you must register. Registration costs $40
for a single user-license (for personal use only). We take credit card
orders on-line through the Web, by fax, by email, via an 800 telephone
number and by regular mail. You can also pay with a check or an
international money-order.
For information on how to register, please see
http://www.bwgen.com/register[/color]
Po pierwsze, jak już to "GanDziu" ;pGregory1323 pisze:Gandźu ten program to BrainWave Generator i musze powiedzieć, że naprawdę działa lecz z troche spuźnioną reakcją.
Po drugie, to akurat cośtam słyszałem o brainwave'ie ale go nigdy nie używałem, wolę naturalne metody takie jak nagrania i głos(przy okazji uczę się jak wprowadzać innych w stan hipnozy :D )
Co do tego programu, to możesz mi wysłać link na xf, bo z chęcią bym zobaczył jak to działa, a znając życie, po wyjściu z forum zapomnę :D
[ Dodano: 2008-12-29, 21:13 ]
Skor otemat zdechł.. to spróbuję reanimacji :D
Reinkarnacja - koło życia i śmierci.
Dalajlama to tytuł zwierzchnika kościoła buddyjskiego w Tybecie. Każdy kolejny Dalajlama uważany jest za wcielenie ( inkarnację ) bodhisattwy Awyalokiteswary - Pana Współczucia. Po śmierci Dalajlamy tybetańscy mnisi poszukują kolejnego jego wcielenia wśród małych chłopców. Tego właściwego rozpoznaje się po tym, że wśród wielu podobnych [przedmiotów potrafi wskazać te, które należały do poprzedniego Dalajlamy. Obecny Dalajlama XIV odnaleziony został 1937 roku. Dwuletni wówczas chłopiec natychmiast rozpoznał jednego z mnichów, mimo że ten nie miał na sobie tradycyjnego stroju. Wskoczył na jego kolana i krzyknął: "lama, lama" ( lama znaczy mnich ), mimo że nie znał wcześniej tego słowa. Bez wahania chwycił różaniec, który ów mnich dostał od Dalajlamy i powiedział: "T o moje, mogę to wziąć?" Kolejnych dowodów dostarczyły dokładne oględziny ciała chłopca. Podobnie jak poprzedni Dalajlama miał znamię w kształcie muszelki, a pod łopatką dwa małe guzki - charakterystyczny znak wszystkich Dalajlamów.
FAKTY - przypadek Bridey Murphy.
Sporo szumu wokół regresji w hipnozie wywołały relacje o eksperymencie hipnotyzera - amatora Moreya Bernsteina. W latach 1932 - 1953 przeprowadził on 6 sesji z młodą Amerykanką Virginią Tighe. Pod wpływem hipnozy ta prosta gospodyni domowa przypomniała sobie, że w XIX wieku nazywała się Bridey Murphy i zyla w Irlandii, najpierw w mieście Cork, a po wyjście za mąż w Belfaście. Dostarczyła wielu szczegółowych informacji na temat tamtej epoki. Choć niektórych nie można było sprawdzić, to inne, m in. nazwy niewielkich sklepików w Belfaście, okazały się prawdziwe. Wydaje się nieprawdopodobne, żeby Virginia mogła zaczerpnąć te informacje z książek czy innych źródeł. Aby je sprawdzić, William Barker - badacz, który opisał ten przypadek w magazynie "Fate" - musiał udać się do Irlandii, gdzie pani Tighe nigdy nie była. Swój eksperyment Bernstein opisał w książce zatytułowanej "The search for Bridey Murphy" ( W poszukiwaniu Bridey Murphy ), na podstawie której później nakręcono film.