Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- https://www.houzz.com/pro/kuchnie/meble-kuchenne-i-kuchnie-na-wymiar-warszawa
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
Re: Caen - nowe opowiadanie
Opowiadanie w pierwszym poście! Tradycyjnie już (czyli drugi raz) dałem na końcu listę fragów. Przepraszam, ze nie wszystkich dałem tam radę umieścić... pierwszeństwo miał Adi i ludzie co się zgłosili. To oczywiście nie jest moje ostatnie opowiadanie, dlatego zobaczymy co będzie dalej :)
Enjoy!
Enjoy!
-
- Plutonowy
- Posty: 205
- Rejestracja: 2012-06-17, 19:16
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Katowice
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
To zdanie mnie rozwaliło :P. Świetne opowiadanie Spidi :). Czytałem je z przejęciem i ciekawością. Jeszcze sobie wyobrażałem całą mapę ;). Już się nie mogę doczekać kolejnego :).SPIDIvonMARDER pisze: Adam! Leć na górę i pokaż, kto ma dłuższą rurę!
I jeszcze zabiłem Spidiego z Bazooki :P, ależ jestem dumny z mojej postaci :D.
W$-klan założony 1 listopada z inicjatywy Sp33diego, Timka,Nooba,Czarka, Ultry, pierwotna nazwa Extreme Team tag: eT. Zmieniona na W$ po kilku godzinach i nawiązująca do dnia powstania 1 litopada (dzień Wszystkich $więtych )
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Cóż Spidi dziękuję Ci bardzo za umieszczenie mnie ;) Jestem najlepszym żołnierzem, zginąłem 2 razy! :D (od czołgu i granatu :D) Poza tym bardzo dobre opowiadanie. Ciekawe i nie znam się na literaturze, ale podobało mi się bardzo ;)
Ostatnio zmieniony 2012-08-27, 21:08 przez le dupa, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Świetne opowiadanie zresztą jak zawsze :)
Gratuluję pomysłowości i dziękuje ,że mnie tam umieściłeś :)
Gratuluję pomysłowości i dziękuje ,że mnie tam umieściłeś :)
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Dupa sorry, już poprawiłem :)
A to zdanie Adam wyszło przypadkiem :)
A to zdanie Adam wyszło przypadkiem :)
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Całkiem fajnie się to czyta, najs.
Two beer or not two beer?
KonDzio pisze:Imię jego było Noobuś. Wymawiane na ustach każdego człowieka wywoływało niepokój , strach i lęk.
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Nie lubuję się zbytnio w literaturze wojennej, ale znajoma mapa i twój styl pisania wyjątkowo mnie wciągnęły :). Szczególnie spodobały mi się dialogi, rozmowa Dupy z Kubazim to istne mistrzostwo :P.
Jednakże muszę wtrącić swoje przysłowiowe 5 groszy, gdyż narzekanie to jedno z moich ulubionych zajęć :D.
No i jeszcze Dupa padł 2 razy, ale można to wybaczyć, to wyjątkowy parszywiec.
PS. Widzę, że jesteś fanem Thiefa. Napisałeś może jakieś opowiadanie w tych klimatach (albo jakieś inne w klimatach, powiedzmy, "średniowiecznych") , bo bym był zainteresowany :)
Jednakże muszę wtrącić swoje przysłowiowe 5 groszy, gdyż narzekanie to jedno z moich ulubionych zajęć :D.
Z niemieckiego jestem raczej słaby i bym się z żadnym Niemcem nie dogadam, ale liczby to jedna z rzeczy, które udało mi się opanować. Dwadzieścia po niemiecku to zwanzig nie zweizig :P.SPIDIvonMARDER pisze:Odliczył w myślach „einundzweizig, zweiundzweizig”
Drobna literówka, było jeszcze kilka w tekście, ale nie zaznaczyłem sobie i już nie mogę znaleźć x).SPIDIvonMARDER pisze:a czekała ich jeszcze przeprawa iż dobycie budynku
No i jeszcze Dupa padł 2 razy, ale można to wybaczyć, to wyjątkowy parszywiec.
PS. Widzę, że jesteś fanem Thiefa. Napisałeś może jakieś opowiadanie w tych klimatach (albo jakieś inne w klimatach, powiedzmy, "średniowiecznych") , bo bym był zainteresowany :)
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Ależ nie ma za co! To był dla mnie honor, być jedynym zombiakiem w opowiadaniu :)SPIDIvonMARDER pisze:Dupa sorry, już poprawiłem :)
A to zdanie Adam wyszło przypadkiem :)
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
3B!T pisze:marudzenie

@Spidi
Jak bedziesz potrzebował "gównego" złego to sie pisze xD
Two beer or not two beer?
KonDzio pisze:Imię jego było Noobuś. Wymawiane na ustach każdego człowieka wywoływało niepokój , strach i lęk.
- DaRoO
- Starszy szeregowy
- Posty: 64
- Rejestracja: 2012-08-11, 08:05
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Zielona Góra
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
opowiadanie świetne.Ciesze sie że mogłem wystąpićnawet jeśli miałbym być tylko mięsem armatnim:) Super styl.
Kondzio musisz wziaśćpare lekcji od Spidera i pewnie za jakiś czas bedziesz trzaskaćtakie a moze nawet lepsze :)
Kondzio musisz wziaśćpare lekcji od Spidera i pewnie za jakiś czas bedziesz trzaskaćtakie a moze nawet lepsze :)
- SPIDIvonMARDER
- Generał-komandor
- Posty: 3024
- Rejestracja: 2008-08-18, 14:07
- Nick w ET: SPIDIvonMARDER
- Kontakt:
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Jeszcze raz przepraszam za wszelkie literówki. Nie będę się tłumaczył dysleksją, po prostu powinienem sprawdzić ten tekst jeszcze jeden raz więcej :)
Kliknij na mój link w sygnaturze, 3bit. Tam znajdziesz dział, gdzie powsadzałem troszkę opowiadanek Thiefowych. Są stare, ostrzegam. Dziś napisałbym je lepiej.
Kliknij na mój link w sygnaturze, 3bit. Tam znajdziesz dział, gdzie powsadzałem troszkę opowiadanek Thiefowych. Są stare, ostrzegam. Dziś napisałbym je lepiej.
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
jutro napiszę też co o tym myślę :P Póki co czekam na dłuższą wolną chwilę, żeby to przeczytać. Jutro cały dzień opierdalańska to czytne :p
Nie obiecam ci, że lepszy będzie świat,
ważny jest oczu twoich blask,
Nie obiecam ci, że czas ukoi ból
ważne, że jesteś tu…
ważny jest oczu twoich blask,
Nie obiecam ci, że czas ukoi ból
ważne, że jesteś tu…
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Dobre :) Po przeczytaniu tego będę miał inne podejście do tej gry. Do dzisiaj było to zwykłe bieganie bez sensu, a przecież można użyć trochę wyobraźni :P
Nie czytam książek, nigdy żadnej nie przeczytałem (nawet lektury) i chyba przypomniało mi się dlaczego. Większość pisarzy bardzo skupia się na opisach. Kiedy w jednym akapicie akcja wciąga mnie na tyle mocno, że nie mogę się doczekać co będzie dalej, w kolejnym znajduje 20 linii (moim zdaniem) niepotrzebnego, przesadzonego opisu, który często po prostu pomijam, bo nie na to czekam, nie to w danej chwili mnie interesuje. Jasne, opisy są bardzo ważne, ale dla mnie te za długie i w trakcie akcji wyrzucają mnie z "transu" i psują wszystko. Odciągają od głównego wątku. Nie mówię tu o opisie np. rozwalonej czaszki, ale bardziej o opisie kawałka muru, który nie problem sobie wyobrazić, a jest opisywany przez 20 linii, co podczas czytania jest dla mnie bardzo irytujące.
Ale to już chyba w książkach się nie zmieni, dlatego już nigdy nie będzie dane mi zmądrzeć :P
Nie czytam książek, nigdy żadnej nie przeczytałem (nawet lektury) i chyba przypomniało mi się dlaczego. Większość pisarzy bardzo skupia się na opisach. Kiedy w jednym akapicie akcja wciąga mnie na tyle mocno, że nie mogę się doczekać co będzie dalej, w kolejnym znajduje 20 linii (moim zdaniem) niepotrzebnego, przesadzonego opisu, który często po prostu pomijam, bo nie na to czekam, nie to w danej chwili mnie interesuje. Jasne, opisy są bardzo ważne, ale dla mnie te za długie i w trakcie akcji wyrzucają mnie z "transu" i psują wszystko. Odciągają od głównego wątku. Nie mówię tu o opisie np. rozwalonej czaszki, ale bardziej o opisie kawałka muru, który nie problem sobie wyobrazić, a jest opisywany przez 20 linii, co podczas czytania jest dla mnie bardzo irytujące.
Ale to już chyba w książkach się nie zmieni, dlatego już nigdy nie będzie dane mi zmądrzeć :P
- KonDzio
- Porucznik
- Posty: 658
- Rejestracja: 2011-08-29, 17:40
- Nick w ET: ETPlayer
- Lokalizacja: Białystok
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Gratulacje Spidi ! Czytało się świetnie. To było pierwsze twoje opowiadanie w, którym dane mi było wystąpić. Bardzo mi się podobało. Sposób w jaki zginąłem zgadza się z tym jak ginę najczęściej na serwerze No Name.
Będę czekał z niecierpliwością na kolejne twoje opowiadanie i od razu zgłaszam chęć wystąpienia w nim. Mam nadzieję, że kiedyś moje opowiadanka będą naprawdę dobre a może i lepsze od twoich :). Jeszcze raz dziękuję, że mogłem wystąpic. Szkoda tylko, że zginąłem w młodym wieku w tym opowiadaniu :P
Będę czekał z niecierpliwością na kolejne twoje opowiadanie i od razu zgłaszam chęć wystąpienia w nim. Mam nadzieję, że kiedyś moje opowiadanka będą naprawdę dobre a może i lepsze od twoich :). Jeszcze raz dziękuję, że mogłem wystąpic. Szkoda tylko, że zginąłem w młodym wieku w tym opowiadaniu :P
War, war never changes ...
Re: Caen - opowiadanie z zamku Wolfenstein
Jest stary styl pisania i nowy styl pisania, to do czego nawiązujesz to ten stary. Nowocześni pisarze popularnej beletrystyki idą z duchem czasu i z trendami, więc piszą trochę innaczej, zmniejszając naciskCzarek pisze:Dobre :) Po przeczytaniu tego będę miał inne podejście do tej gry. Do dzisiaj było to zwykłe bieganie bez sensu, a przecież można użyć trochę wyobraźni :P
Nie czytam książek, nigdy żadnej nie przeczytałem (nawet lektury) i chyba przypomniało mi się dlaczego. Większość pisarzy bardzo skupia się na opisach. Kiedy w jednym akapicie akcja wciąga mnie na tyle mocno, że nie mogę się doczekać co będzie dalej, w kolejnym znajduje 20 linii (moim zdaniem) niepotrzebnego, przesadzonego opisu, który często po prostu pomijam, bo nie na to czekam, nie to w danej chwili mnie interesuje. Jasne, opisy są bardzo ważne, ale dla mnie te za długie i w trakcie akcji wyrzucają mnie z "transu" i psują wszystko. Odciągają od głównego wątku. Nie mówię tu o opisie np. rozwalonej czaszki, ale bardziej o opisie kawałka muru, który nie problem sobie wyobrazić, a jest opisywany przez 20 linii, co podczas czytania jest dla mnie bardzo irytujące.
Ale to już chyba w książkach się nie zmieni, dlatego już nigdy nie będzie dane mi zmądrzeć :P
na opisy, a kładąc go na dialogi i akcję. Więc Czaruś, polecam Ci Toma Clnacy'ego. Jest duże prawdopodobieństwo, że jego książki wpadną Ci w gust :)
Nie obiecam ci, że lepszy będzie świat,
ważny jest oczu twoich blask,
Nie obiecam ci, że czas ukoi ból
ważne, że jesteś tu…
ważny jest oczu twoich blask,
Nie obiecam ci, że czas ukoi ból
ważne, że jesteś tu…